Są takie podróże, których nie mierzy się kilometrami. Choć licznik autokaru pokazuje setki przejechanych kilometrów, człowiek wraca z nich bogatszy o doświadczenia, których nie sposób zamknąć w liczbach. Taki właśnie był nasz wyjazd z parafii św. Bartłomieja Apostoła w Sitańcu do Torunia, Gniezna, Lednicy i Poznania.
Wyruszyliśmy nocą, pełni oczekiwań i pragnienia przeżycia czegoś wyjątkowego. Szybko okazało się, że najważniejsza droga prowadziła nie przez mapę Polski, ale przez ludzkie serca.
Toruń przywitał nas pięknem Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji. W świecie pełnym pośpiechu takie miejsca przypominają, jak bardzo człowiek potrzebuje ciszy i spotkania z Bogiem. Odwiedziliśmy również Radio Maryja, poznając pracę mediów od kulis. Niezwykle miłym momentem było spotkanie z ojcem Tadeuszem Rydzykiem.
Był też czas na spacer po toruńskiej starówce i degustację pierników. Pielgrzymowanie nie oznacza bowiem ucieczki od świata, lecz pozwala jeszcze bardziej zachwycić się jego pięknem.
Następnego dnia dotarliśmy do Gniezna – miejsca, w którym biją źródła polskiej państwowości i chrześcijaństwa. Modlitwa pod przewodnictwem Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka skłaniała do refleksji nad wartością wiary przekazywanej z pokolenia na pokolenie.
Prawdziwym sercem wyjazdu była jednak Lednica. Widok ponad dwudziestu tysięcy młodych ludzi zgromadzonych na wspólnej modlitwie budził wzruszenie i nadzieję. Tegoroczne hasło „Genesis” przypominało, że każdy z nas ma swoje źródło w Bogu i został stworzony z miłości oraz do miłości.
Kulminacyjnym momentem było przejście przez Bramę-Rybę – symbol przypominający, że wiara najpełniej sprawdza się w codziennym życiu.
Ostatni dzień spędziliśmy w Poznaniu. Był czas na zwiedzanie, rozmowy i wspólne bycie razem. Właśnie takie chwile budują wspólnotę i pozostają w pamięci na długo.
Wracaliśmy do Sitańca zmęczeni, ale szczęśliwi. Dziś pozostaje przede wszystkim wdzięczność wobec wszystkich, którzy pomogli zorganizować ten wyjazd, szczególnie ks. Marcina Jakubiaka, dyrektora Caritas Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej, za okazane wsparcie.
Ale przede wszystkim wdzięczność wobec Boga. Bo choć odwiedziliśmy Toruń, Gniezno, Lednicę i Poznań, najważniejsza podróż odbywała się w sercu każdego uczestnika. A takie podróże nigdy się nie kończą.














